Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom I.djvu/445

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Oto dziś żyję zdala od Argosu,
Od twej ojczystej ostoi
I mojej.
Gdzie pono
W mniemaniu człeczem
Zabito mnie, biedną, mieczem
I pogrzebiono!

CHÓR.

Cudzoziemskimi dźwięki
Z twymi się złączę jęki,
Tren ci zanucę, wysnuty
Z azjatyckiej nuty,
Jaki, o moja ty pani,
W Hadowej rozbrzmiewa przystani.
Nie pean-ci to, z radości
Powstały,
Jeno żałosne chorały,
Którymi śmierć śród swych włości
Raczyć się rada.
Jaka to przyszła zagłada
Na dom Atrydów! O biada!
O, jaka zgasła dziś gwiazda
Twego możnego gniazda!
Królewskich ojców twych moc,
Argiwów ongi tak szczęśliwy tron
W jakąż się zapadł noc,
Jakiż go spotkał skon!
Na one dawne zwycięzce
Klęska dziś spada po klęsce!
Ze skrzydlatymi rumaki
Zboczyło kiedyś słońce