Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom I.djvu/107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Sierotą zostanę do końca!...
Patrz, na te oczy,
Na sztywne te dłonie!...
Posłysz, matulu, mój głos!
Posłysz, o posłysz, matulu!
We wielkim wołam cię bólu.
Do ust swych przyciśnij me skronie!...

ADMETOS.

Już ona nie usłyszy, już nie spojrzy na cię!
My obaj nazbyt ciężkiej ulegliśmy stracie.

EUMELOS.

Tak młody, a jestem już sam!
Matka mnie droga rzuciła, rzuciła
Na zawsze!
Ach!...
Zatonę w łzach
Na taką dolę! O miła
Siostrzyczko! Najkrwawsze
Ach! dni nas spotkały!
O biada, ojczusiu, nam!
I ty bez żony, bez żony
Przeżyjesz dni, opuszczony;
Z jej śmiercią nasz dom zginie cały!

CHÓR.

Konieczność nakazuje znosić to, Admecie!
Nie pierwszy ni ostatni ty jesteś na świecie,
Co godną tracisz żonę. Wiedz to, mus nas woła,
Śmierć wszystkich nas z ludzkiego pozabiera koła.

ADMETOS.

Wiem o tem i nie dotknął los ten niespodzianie