Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/312

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ZORYNA.[1]

           U chatońki, Zorynońki,
                   Skrypiat worota,
           Taj smert każe Zorynońko!
                   Wże ty syrota!...
           Pryszły byczki, taj stanuły
                   Zwizom, u płota,
           Taj wołajut! Zorynońko!
                   Wże ty syrota!...
           Połetiła wże łastuwci
                   Skucznaja chata,
           Oj Zoryno i Zorynońko!
                   Wże ty syrota...
           Widczyń dweri, Hospodyni,
                   Widczyń worota!
           Bijut w dzwony, Zorynońko!
                   Wże ty syrota…
           Wijut witry po mohyłach,
                   Hurkotyt słota,
           Wrona kracze, Dońka płacze
                   Wże ja serota!...
           Powerne sia wesna myła,
                   Taj słonko lita,
           Ne powerne sia myj myłyj
                   Wże ja serota!...




W PTASZĄT CHÓR.

           O! pójdź do mnie dziewczę moje!...
                   Ja wyśpiewani wdzięki twoje,
           Liczko, czołko i oczęta…
                   Lecisz , lecisz uśmiechnięta
           W ptasząt chor! w ptasząt chor!
                   Liczko twoje białe, jasne,
           Kiedy spłonie wiosną krasne
                   Jak na czołach gór śnieg biały,

  1. Podług dumki gminnej z okolicy Bubnisk.