Strona:PL Eljasz-Radzikowski-Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic.djvu/098

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na tym stoku gór najdogodniejsze miejsce jest dla tworzenia się śnieżnic, bo śniég lecący z szczytów nie mając się o co rozbić lub zatrzymać, bez przeszkody na dół się toczy. Taka śnieżnica koło r. 1858. pięciu ludzi naraz zabiła i lasu wycięła znaczną przestrzeń po obu brzegach potoku. Z Ornaku masa śniegu pędząc napotkała właśnie z Bani, to jest z kopalni rudy, idących robotników w czasie wielkiego postu, i pozabijała ich. Po ustaniu zawieruchy ludzie jadący po rudę poznajdywali odzienie porozrywane, a w dolinie, gdy zaczęto rozkopywać spadłą masę śniegu, odszukano ciała dwóch górników; trzech innych pokaleczone zwłoki odkryto dopiero na wiosnę, gdy śniég stopniał; jeden z nich jeszcze obejmował pień świerka, przy którym się ratować usiłował. Wśród tych ofiar był ojciec z dwoma synami.
O śnieżnicach po innych stokach Tatr nie słyszałem, zapewnie bywają, lecz gdy góry te są w zimie bezludne, nikogo na niebezpieczeństwo nie narażają.
Po dwóch godzinach jednostajnej prawie drogi od Uwoziska wychodzi się pod górę z lasu na polanę Pyszniańską (4086′[1]). Szczekanie psów wcześnie oznajmia osadzie pasterskiej przybycie gości, wychodzą osadnicy i witają serdecznie przybyszów, proszą wejść, goszczą żętycą, sérem i wypytują, jak zwykle o nowiny. Hala jest własnością Klikuszowskiej gromady, zamieszkującej wieś znaną nam już

  1. Przypis własny Wikiźródeł 1292 m