Strona:PL Ejsmond - Polska w pieśniach cudzoziemskich.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„SKARGA KRÓLEWICZA ZYGMUNTA“.

Rodzą się swobodne ptaki
i ulatują do chmur
jak kwiaty tęczowych piór,
jak bukiety uskrzydlone.
O czemuż ja w niebios szlaki,
nie mogę wzlecieć, jak one?
O czemuż z całej przyrody
Człowiek ma najmniej swobody?

Rodzą się dzikie drapieżce
chciwe na żer i na krew.
Czają się w gęstwinie drzew
u wodopoju na ścieżce,
łupiąc w puszczy co się zdarzy,
łupiąc o czem duch zamarzy...
A potem wolne, swobodne
uchodzą w leża wygodne.

Rodzi się ryba i pluska
i igra w błękicie fal
i płynie radośnie w dal
ledwie ją okryje łuska.
Płynie w szafirów głębinie,
aż gdzieś w oceanie zginie.