Strona:PL Edward Nowakowski-Statua Najśw. Maryi Panny przed Kościołem OO. Kapucynów w Krakowie.djvu/29

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ulicy oberżę ufundowano. Kościół starożytny pod wezwaniem Panny Maryi, który stoi na placu w mieście, był naokoło murem opasany i brama miedzią okryta, na której stała statua Najśw. Panny Maryi Ofiarowania z kamienia, lakierowana w kolorze karmelickim. I tę statuę licytowano równie jak i inne materyały. Wywoływano cenę jej reńskich 2 i 10 krajcarów, na na co sam patrzyłem. Wtem nadeszło dwóch braciszków z klasztoru Kapucynów, którzy jak zwyczaj za jałmużną po

    prezydenta — rzecz słuszna. Żal tylko wielki, że obrano miejsce na ten pomnik najzupełniej niestosowne, bo na tem samem właśnie miejscu od r. 1327 do 1840, to jest przeszło 500 lat stał kościół Wszystkich Świętych murowany, a przed tym drewniany mógł co najmniej ze 100 lat stać — jeśli nie więcej.
    Czemuż, niestety, czemuż stawiając te nowe pomniki, nie poszanowano mogił Konfederatów Barskich. Czyż nie zasłużyli sobie na piędź ziemi ci, cć w obronie tejże ziemi ojczystej, na tej ziemi polegli? Że Moskale niszczą pamiątki narodowe polskie, burzą krzyże, znoszą statuy Matki Bożej, figury Świętych — to rzecz do zrozumienia — bo to cecha barbarzyńców; ale żeby sami Polacy przykładali rekę do podobnych czynów, to już przechodzi ludzkie pojecie.

    Ach! na tym świecie śmierć wszystko zmiecie,
    Robak się legnie i w bujnym kwiecie!

    O! zbudź się wieków wiosennych sławo!
    Pochwyć twe laurem spowite urny —
    I znijdź nam w dusze i lżyj nas krwawo,
    I w serce wtłocz nam stóp twych koturny!