Strona:PL Edward Nowakowski-Statua Najśw. Maryi Panny przed Kościołem OO. Kapucynów w Krakowie.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nocnego zbudzony człowiek, niemogący zebrać jeszcze swoich myśli, niespokojnie rozpatrywał się w około siebie. Siostra Pelagia w tej trapiącej go niepewności przyszła mu w pomoc.
— Uspokój się — rzekła — wraca ci Bóg życie, abyś je poświęcił na chwałę Jego.
— Na wieki wieków Amen — odrzekł Konfederat.
Te pierwsze przez niego przemówione słowa, powtórzyły usta i serca obecnych. Następnie chory po udzielonem mu objaśnieniu, gdzie jest, i danem upewnieniu o zupełnem bezpieczeństwie, prosił, aby go posłuchano, bo pragnie coś ważnego powiedzieć. Siostra Pelagia, lękając się, żeby mowa i wzruszenie nie pogorszyły jego stanu zdrowia, zrazu nakazywała mu milczenie, ale gdy on utrzymywał, że obawia się bardziej niżeli zaszkodzenia sobie, żeby nie uniósł ze sobą do grobu tego, co ma objawić, zalecając mu ostrożność, pozwoliła mówić.
Nim jednak przystąpimy do dalszego opowiadania, dla lepszego zrozumienia takowego, wypisujemy jako wstęp, wyjątek z dzieła J. Kremera (Kraków wobec Polski str. 54).
R. 1768, 20 czerwca zebrani w Krakowie obywatele województwa przystąpili do Kon-