Strona:PL Dzieła poetyckie T. 5 (Jan Kasprowicz).djvu/129

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


II.

Graj, moja duszo, graj,
Pierwotne hymny nuć
W takt pieśni runicznych, co płyną
Z tych groźnych skał!
Ponad uroczy maj,
Wodzący kwiatów młódź
Wonną doliną,
Milszy ten biały śnieg,
Co się na szczytach zwiał
Lawiną
I, leżąc wieków wiek,
Przepaści straszny grób
Przywalił płytą lodową.
Graj, moja duszo, graj,
Pierwotne hymny nuć
W takt pieśni, co z puszczy dziewiczej
Do naszych wije się stóp,
Nad naszą wznosi się głową,
Jak ciężka kraje łódź
Powietrza tysiąc staj
I pośród urwisk łona,
Śród niedostępnej dziczy,
Tłumiąc powoli głos,
Głuchnie, zamilka i kona.

Złocisty splotła włos,
Przykryła rąbkiem koszuli