Strona:PL Dzieła Juliusza Słowackiego 01 (Gubrynowicz).djvu/356

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Słychać trzask czaszek, gruchot piszczeli i jęki,
Któżby rzekł, że ta ciemna tajemnic kotara
Kryła taką straszliwą ucztę Baltazara?
Że tam w nocy, po ciemku, bez gwiazd i miesiąca
est ręka straszna, ogniem po ścianach pisząca?
Ze przy stole żebrackie zbierając okruchy
Siedzą ciała, nie swymi napełnione duchy,
Liczba jakaś szatanów, która ciał używa?
Inny, którego przeszłość w siebie zajrzeć znęci,
Spojrzy i cudzą pamięć znajdzie w swej pamięci;
Inny, gdzieś pod Grochowem naznaczony blizną,
Zapomni się i północ nazywa ojczyzną;
Tamten rozczochra włosy i podniesie pięście,
I wrzaśnie, jak kobieta: »Boże! o nieszczęście!«
A potem, gdy w szlochaniu pozbędzie oddechu,
Upada w zgrzytającą harmonikę śmiechu,
Z tonu na ton zlatując, jak czart i kobieta
I szkło, które pod palcem zajęczy i zgrzyta.

Pośrodku upior — niby zachłyśniony Bogiem,
Swojej dawnej Ojczyzny-Matki stanął wrogiem...
..................


MÓJ ADAMITO...

Tekst i odmianki według autografu, wpisanego w raptularzu J. Słowackiego. Karta 96—97 v.
9. szła nakształt zegarka || (wyrzucona zgrabnie) R; 10. (Leciała twoje podnosić sztandary) R; 11. Lepsza niż sonet — plotka soneciarka || (Matuszki ruskie — i Ruskie puhary) R; 12. oba || (ruskie) R; 14. zmieniały || (w olbrzymie) R; 17. Dziś jezuityzm jak wąż ciebie łamie || Czart jakiś twoje ciągle dzieło łamie R; 18. Sam go wskrzesiłeś || Ja ci mówiłem R.

NA JEDNEJ GÓRZE...

Tekst i odmianki według autografu, wpisanego w raptularzu J. Słowackiego. K. 28—28 v.
5. A || (I) R; 9. gnaty || (formy) R.