Strona:PL Dzieła Juliusza Słowackiego 01 (Gubrynowicz).djvu/300

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Tak że muszę na ołtarzu
    Oprzeć się człowiek kulawy,
    Więc smierci szukać nie mogę,
    Ale jej tu dobrze czekam.

    Nie klękajcie wy przedemną,        65
    Bo nie jestem żaden święty,
    Ale Polak jestem prawy,
    Broniący mego żywota;
    Nie jestem żaden męczennik,
    Ale się do smierci bronię,        70
    I kogo mogę zabiję,
    I krew dam — a nie dam szpady...«

    To rzekł jenerał Sowiński,
    Starzec o drewnianej nodze,
    I szpadą się jako fechmistrz        75
    Opędzał przed bagnetami;
    Aż go jeden żołnierz stary
    Uderzył w piersi i przebił...
    Opartego na ołtarzu
    I na tej nodze drewnianej.        80