Strona:PL Dzieła Cyprjana Norwida (Pini).djvu/381

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


IV.

Dlatego lubię kwiat niezapominek,
Bo rwą go zwykle ręce wiarołomne!
I lubię nagły w znużeniu spoczynek.
Bo uprzytomnia śmierć — pierwej, nim wspomnę.

*

Dlatego lubię kwiat niezapominek,
Bo rwą go tylko ręce wiarołomne!
............



EMMA. Chciej się usunąć, smętny paziu!... Paziu smętny, daj folgę ręce mojej, która przyciągam ku Heloizie, albo podaj jej to małe pudełeczko, dwakroć już w ciągu wieczora pożądane...

PAŹ. (usuwając się)

*

Daj mi wstążkę błękitną! Oddam Ci ją
Bez opóźnienia...
Albo daj mi cień twój z giętką Twą szyją!
Nie, nie chcę cienia.

**

Cień zmieni się, gdy ku mnie skiniesz ręką,
Bo on nie kłamie!
Nic od ciebie nie chcę, śliczna panienko,
Usuwam ramię...

***

Bywałem ja od Boga nagrodzonym
Rzeczą mniej wielką:
Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym.
Deszczu kropelką. —



(przechodzi)

SOFISTOFF. (w fantastyczncm ubraniu Abelarda) Gdyby nie odmienna tłoku natura i nie zagłuszający orkiestrę błędni gitarzyści i piosenkarze, obiecywałbym sobie to na końcu zabawy, po co inni tu gromadzili się przedwcześnie.
DIOGENES. Oto i człowiek!...

(zagasza światło swej latarni)

— To on, on — nieochybnie! Inaczej nie wdziewałby maski ze wschodem słońca...
EMMA. (półgłosem) Referendarzu uprzejmy, jeszcze jedno tylko i jedno słówko rady poufnej, jeszcze jedna ulotna chmurka do odwiania daleko poza różowość zorzy — —
Mamże odkryć ci, przestrzec ciebie, mamże twemu taktowi nieco zostawić do zwalczenia?
SOFISTOFF. Pani, ostrzeż, jest to uczyń sama przeze mnie; poradź, jest to rozkaż; a taktowi memu pozostaw, jest to: użyj jeszcze trzeciego sługi, skoro już dwóch pierwej wszystkiego dopełniło. W takim razie wybiera się zazwyczaj służących niedołęgów.
EMMA. Taktowi twemu pozostawiam niemałą rzecz — albowiem narodowość twoją, czyli przeszkodę jedną i jedyną, jaką spotkać już możesz względem Heloizy... Referendarzu uprzejmy, czy mnie pojmujesz?...
SOFISTOFF. Pani! Ojczyzna moja nigdy i przenigdy niczem innem nie była, jedno właśnie że taktem! Pozostawiać trudności, jakie nastręczać może narodowość moja, i pozostawić je mojemu taktowi — jest to poruczać serce moje piersiom moim. Nietylko się przerażać takowym datkiem i ciężarami onego, ale nawet zań podziękować sprawiedliwie nie potrafiłbym.
Pani, kiedy inne ludy, zakochane w osobistościach swoich, wyzywały wszelakiego nieprzyjaciela postępu na bój różnobronny i szukały rozmaitej sławy, ojczyzna moja uprawiała wtedy właściwy jej rozum oczekiwania na owoce cywilizacji, nie jej otrzymywane wysileniem. Dlategoto na teraz, dlategoto w wieku obecnym pozytywnym, widzisz pani, że mądrość, ojczyźnie mojej właściwa, a ogólna cywilizacji mądrość znaczą jedno!
Czy pojmuje pani, jak dalece narodowość moja nikomu przeszkodą być nie może?
Od stolicy ojczyzny mojej, założonej na wzór, skądinąd przeniesiony i gdzie indziej zdobyty trudami wieków, aż do formy i nazwy państwa, aż do obuwia i ubioru każdego rycerza, broniącego ojczyzny mojej, wszystko nienarodowe jest i obce! Jest to właśnie że piętnem wysokiego i szerokiego posłannictwa mojej świętej ojczyzny — i jakże, o pani, może być, aby narodowość moja była przeszkodą, przeszkodą, jak mi to pani daje uczuć, przeszkodą do osobistego mojego szczęścia?
EMMA. Pozostawiam cię, o Abelardzie, genjuszowi twojemu i jeżeli zniknę na chwilę, to jak dobroczynna wróżka...

(znika w tłumie)

ARLEKIN, (wtórując sobie mimiką[1], jakby gitarę trzymał)

Wlazł kotek na płotek
I mruga;
Piosenka to śliczna, niedługa!

  1. mimika (gr.) — wyrażanie uczuć i myśli zapomocą wyrazu twarzy, ruchów i gestów.