Strona:PL Dumas - Sprawa Clemenceau T1-3.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Sprawa będzie razstrząsaną za pięć lub sześć tygodni zaledwie; mam więc czas zebrać wspomnienia. Opowiem panu prawdę całą tak, jakbym ją wyznał przed Bogiem, gdyby On, co wie wszystko, badał mię. Co rok swój czyniąc zawisłym od mniejszej lub większej szczerości mojego wyznania. Pamiętnik ten spożytkujesz pan o tyle, o ile to uznasz za potrzebne do mej obrony. Postaram się prowadzić go tak jasno i porządnie, jak tylko to się możliwem okaże w obecnym stanie mojego umysłu, swobodniejszego zresztą niżem się spodziewał. Zdolność i przyjaźń pańska dokonają reszty.
„Jakimkolwiek będzie wyrok przysięgłych, nigdy nie zapomnę widoku dwojga twoich ramion, wyciągniętych ku mnie, gdy drzwi mego więzienia otwarto przed tobą i ostatnia myśl moja, czy zostanę skazany lub nie, będzie dla syna mego i dla ciebie.

„Piotr Clemenceau“.
„8, Maja 18.“