Strona:PL Dumas - Paulina.pdf/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

rej Bóg nawet i miłość jest bezsilna; przyszłość jest w rękach Boga; teraźniejszość od nas zależy, przeszłość należy do nicości. Jeżeliby Bóg, który może wszystko, pozwolił zapewnić przyszłość, na świecie nie byłoby ani bluźnierców, ani materjalistów, ani bezbożników.
„Wszystko powiedziałem Paulino; bo cóżbym więcej mógł ci powiedzieć, czegobyś nie wiedziała, nie domyślała się. Oboje jesteśmy młodzi, bogaci, wolni, możemy do siebie należeć. Powiedz jedno słowo, a udam się do twojej matki i będziemy połączeni. Jeżeli moje postępowanie, tak jak moja dusza, nie nagina się do wymagań świata, przebacz mi i przyjmij takiego jak jestem, a uczynisz mnie lepszym.
„Gdyby zaś wbrew temu, czego się spodziewam, Paulino, powód jakiś nieznany skłaniał cię do uciekania przede mną, jak dotąd, wiedz, że to napróżno; wszędzie cię ścigać będę, jak ścigałem cię dotąd — nic mnie do jednego miejsca nie przywiązuje; przeciwnie, będę zawsze tam, gdzie ty jesteś, będzie to odtąd jedyny cel mego życia. Wiele lat straciłem, sto razy narażałem życie moje i duszę dla dopięcia celu, który nie dał mi ani cząstki szczęścia, który obecnie osiągnąć mam nadzieję.
„Paulino! Paulino! nie grożę ci, ale cię błagam; kocham cię, ty mnie kochasz. Ulituj się nade mną i nad sobą“.
— Niepodobna mi opowiedzieć, co się ze mną działo po przeczytaniu tego szczególnego listu; zdawało mi się, że jestem we śnie straszliwym i, zagrożona niebezpieczeństwem, chcę uciekać a stoję bezsilna, do ziemi przykuta, w piersiach tchu mi brakuje, chcę wołać pomocy, lecz głos mi zamiera w piersiach.
Nie był to jednak sen, ale rzeczywistość straszna, która uchwyciła mnie silną ręką i pociągnęła za sobą. Na drodze mojej stanął człowiek obcy, i zaledwie zamieniłam z nim wejrzenie i parę wyrazów, on chce mnie krępować, wiązać przeznaczenie moje ze swojem, przemawiać do mnie jak pan, wtedy gdy nie uzyskał ode mnie nawet przychylnego słowa. Mogłam nie zwracać na niego uwagi, nie mówić z nim, nie znać go nawet. Lecz, niestety, nie mogłam tego uczynić... bo byłam słaba... byłam kobietą... kochałam go.
Zresztą ja sama nie wiedziałam, czy uczucie, którego doświadczałam, było miłością? Czyż miłość wchodzi do