Strona:PL Doyle - Pamiętniki Holmsa, słynnego ajenta londyńskiego, T1.pdf/158

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
– 154 –

dach i zawodach, krok za krokiem udało mi się dojść do samego wątka tej siły i dociec, że głównym jej motorem zbrodniczym jest były profesor Moriarti.
Jest on stanowczo Napoleonem zbrodni i występku. Połowa przestępstw stolicy, niedocieczonych i nierozwikłanych, jest dziełem jego ręki rządzącej. Jest to geniusz występku, filozof, myśliciel, poeta. Umysłowość przytem nadzwyczajna. Jak pająk omotany, pozostaje on w środku pajęczyny; pajęczyna atoli posiada milion rozgałęzień i drgnięcie każdego z nich zna on doskonałe. Sam nic nie działa. Obmyśla jedynie. Ajenci jego, jak piasek, liczni i doskonale zorganizowani. Czy trzeba spełnić zbrodnię, czy papiery sfałszować, czy uprzątnąć kogo ze świata, kto im zawadza, czy kredyt czyjś podkopać, donoszą jedynie o tem profesorowi; rzecz w lot zostaje obmyśloną, zarządzoną i wykonaną. Ajenta nieraz złapią. Atoli na uwolnienie jego zawsze są pieniądze i pomoc, jakiej trzeba. Tylko główna sprężyna, oś wszystkiego, siła, rządząca ajentami, pozostaje poza kołem podejrzeń. Oto jest spójnia, Watsonie, którą wykryłem; by ją zdemaskować i zniszczyć, poświecę wszystkie siły.
Lecz i profesor potrafił otoczyć się murem niezwalczonym; wszystkie moje wysiłki, by go na czynie przyłapać i pociągnąć do odpowie-