Strona:PL Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Kruzoe.djvu/312

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XXXVIII.
Piętaszek spostrzega szalupę — obawa napadu — przygotowania do obrony — wichrzyciele i więźniowie — narada — potyczka z rokoszanami — zdobycie szalupy — konwój więźniów.

Don Juan i ojciec Piętaszka odpłynęli z wyspy w dniu 11 sierpnia 1673, to jest czternastego roku mego na niéj pobytu. Wyprawa ich była pierwszym pewnym krokiem po tak długim przeciągu lat, przedsięwziętym do wyzwolenia się z wygnania; pierwszy raz miałem nadzieję, że nareszcie dostanę się do ojczyzny.
Wszystkie wolne me chwile zaprzątała myśl, jakby ten zamiar przywieść do skutku. Nadzieja i obawa opanowywały duszę naprzemian: raz cieszyłem się jak dziecko bliskiém spełnieniem zamysłów, to znów drżałem ze strachu, aby burza nie zatopiła Hiszpana i Karaiba, aby pozostali przyjęli układ, lub nareszcie by w powrocie nie zaskoczył ich uragan. Podług umowy mieli dopiero przybyć na wiosnę, lecz któż mógł ręczyć, czy zniecierpliwieni pobytem długim między Karaibami, nie zechcą korzystać z resztek pogodnéj pory, i nie puszczą się natychmiast z powrotem?
Czasami znowu dręczyła mię myśl inna: czy téż za moim powrotem do Anglii, zastanę przy życiu rodziców?.. czy nie byłoby lepiéj zakończyć tu życie na wyspie bezludnéj, aniżeli śmierć ich opłakiwać? W takim nieznośnym stanie du-