Strona:PL Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Kruzoe.djvu/246

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


pogardzając nawet baryłką zamoczonego; nakoniec paręset flaszek próżnych, nie wiedząc nawet nacoby mi się przydać mogły.
Zdawało się że już wszystko pozabierałem, cokolwiek mogło mieć jakikolwiek pożytek, a przeglądając raz jeszcze skrzynie i skrzynki podróżnych i osady, znalazłem nieco bielizny, i zbiór różnéj monety wartości razem przeszło sto funtów szterlingów. Nakoniec, patrząc na działa okrętowe, umyśliłem zabrać chociażby jedno, dla dawania sygnałów, w przypadku gdyby mi się udało ujrzeć w odległości przepływający jakikolwiek okręt.
Bardzo wiele trudów kosztowało mię spuszczenie działa na tratwę, umyślnie z grubych powiązaną belek, na szczęście winda do wciągania towarów do tego dała się użyć; nierównie łatwiéj poszło z trzema małemi falkonetami[1], które miały jednofuntowy kaliber. Wziąłem także lawety od wszystkich czterech sztuk, a nadto kilkadziesiąt kul sześcio funtowych, i paręset falkonetowych kulek.



  1. Falkonetami nazywano rodzaj małego działka dawniéj używanego.