Strona:PL Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Kruzoe.djvu/222

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


było puste i wzdęte, obawa więc była próżną. Rok już upłynął od czasu kiedy ujrzałem ślad ludzkiéj stopy; pierwsze wrażenie obawy przeminęło, a za nadejściem wiosny wziąłem się do uprawy roli tak spokojnie, jak gdyby dzikich na świecie nie było.

Przypadki Robinsona Kruzoe page 0222.jpg

Jednego dnia powracając z folwarku, ujrzałem w wąwozie skalistym piękne pataty, zszedłem więc z drogi dla ich narwania. Kiedym u stóp stroméj skały odginał gałęzie, ujrzałem po za gąszczem krzewiastym czarne zagłębienie w opoce. Przedarłszy się przez zarośle z trudnością, schylony z powodu niskości otworu wszedłem do jaskini; lecz któż zdoła opisać mój przestrach, gdy nagle w ciemności zabłysnęła para ocz zielonawym ogniem iskrzących. Umknąwszy co żywo, dopiero na wolném powietrzu odzyskałem przytomność i odwagę. Byłżeby to jaguar[1] lub oce-

  1. Jaguar (Felis Onca). Żyje w Ameryce Południowéj, co-