Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/518

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Coby go pamiętano od tak dawnych czasów!
„W piórach twych jesteś piękniejszy,
Niż sójka i niż papuga!
„Przy tobie najozdobniejszy
„Ptak jest, jak przy panu sługa!
„Gdybyś jeszcze chciał muzyki
„Gardła twego trochę ruszyć,
„Wiem, żebyś wszytkie słowiki
„Mógł zawstydzić i zagłuszyć!“
Tym pochlebstwem kruk się cieszy
I nutę sobie formuje:
Ale mu ser wylatuje,
Z którym liszka w krzaki spieszy.
Woła: „Stój! stój! panie Iisie!
„Tak żartować nie godzi się“.
A lis mu rzekł za przysłowie:
Kruku! tak ja dudków łowię!“

K. Niemirycz.
6. Liszka i kruk.

Kto się z chytrej pochwały słów obłudnych cieszy,
Pospolicie do szpetnej ten pokuty śpieszy.
Porwawszy kruk ser z okna, że nikt o tym nie wie,
Gdy go chciał jeść, wysokim gdzieś siedząc na drzewie,
Obaczyła go liszka; wtem go tak zagadnie:
„O jak się piór twych, kruku; glans wydaje ładnie!
„Jak wiele wdzięku w twarzy, na ciele ozdoby!
„Byś głos miał, piękniejszego ptaka nic byłoby!“
A on. głupi, gdy chciał głos swój dać słyszeć, z gęby
Wypuścił ser, który wnet chytra liszka w zęby
Łakome pochwyciła. Tu głupi dopiero
Kruk westchnął, oszukany pochwałą nieszczerą.