Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/480

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


3. Z chytrym złe towarzystwo.

Krynica z wodą wzgórę obrąbiona była,
Liszka z kozłem pospołu do wody wskoczyła.
Gdy nie mogli wyskoczyć, kozła namówiła,
Aby sie wspiął, a ona po nim wyskoczyła.
Gdy jej prosił o ratunk, ona powiedziała:
„Już cie, wierę, obradź Bóg, gdym ja wybieżała;
„Byś miał tak długi rozum, jakoć broda wisi,
„Nie dałbyś się oszukać, — mędrszy ogon lisi!“

M. Rej.
4. Nie jest mądrego mówić: nie rozumiałem.

W studnią, chcący się napić po pragnieniu długim,
Lis i kozioł pospołu wpadł jeden po drugim.
W radę, lecz darmo: żaden wyścia nie najduje.
Na ostatek kozłowi lis wyperswaduje,
Żeby się, jako może, wspiął na nogi zadnie,
A on, będąc na wierzchu, wyzwoli go snadnie.
Ale, skoro wyskoczy lis po rogach z wody:
„Gdybyś tyle rozumu w głowie, co masz brody,
„Nie lazłbyś w studnią, wyścia nie widzący — rzecze —
„Teraz czekaj mędrszego, że cię z niej wywlecze!“

W. Potocki.
5. Kozieł i lis.

Kozieł, sam będąc prostakiem,
Z starym lisem sie pokumał,
Frantem i przechyrą takim,
Że go cały powiat nie miał.
Będąc obadwa w pragnieniu,
Wleźli pić do jednej studnie;
Tam swojemu podniebieniu