Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/256

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


75. W ubóstwie żywot prześpieczniejszy.

Osieł konia niegdy widział,
Bogosławionym go mnimiał,
Iże w wielkiej hojności był,
Cudnie chowam, nic nie robił,
Siebie mieniąc nieszczęsnego,        5
Iż nie pożył nic dobrego:
„Starto mi grzbiet aż do kości,
„A plew nie mam do sytości”.
Owa przyszedł czas wojenny;
Wsiadszy na koń, junak zbrojny        10
Miedzy nieprzyjaciele wyjał,
W której bitwie koń tam ostał.
Osieł, widząc leżącego
Konia umierającego,
Jego przygody żałował,        15
Swemu sie stanu radował:
„Wolę mieć grzbiet zsadniony,
„Niżli być tako zraniony;
„Lepszeé też plewy z pokojem,
„Niźli owies z ciężkim bojem“.        20
Kto w ubóstwie chce miarę mieć,
Nie trzebać bogaczom zaźrzeć;
Ichci żywot nieprześpieczny:
Mająć pracą i strach wieczny.

Rimicius D (187) De asino et equo. [H 328 Ὄνος ϰαὶ ἵππος]. C (182) Wosel a kuoň. — FE [32) i (78) O koniu z osłem. — Rej Zw. IV, 44 O tymże (Miła rzecz swoboda). — Błażewski 23 Wyższej z wieże, aniż z domu latać. O ośle z koniem. — EW 90 Osieł i koń.