Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/237

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ale zań bogów prosiła,
Iżby sie który zmiłował,        5
Zdrowie mu zasie rychłe dał:
„Ofiarać to Bogu wdzięczna
„Modła dobrych ustawiczna“.
Matka mu odpowiedziała:
„Miły synu! Bych wiedziała,        10
„Któryby cię tak miłował:
„By sie nad tobą zmiłował!
„Bo ty o żadnego nie dbasz,
„Kożdego ofiary łapasz;
„Wszystkimeś bardzo przewinił,       15
„Wieleś im złego poczynił“.
Kto sie w szcześciu pysznie miewa.
A o przyjaźń ludzką nie dba,
Taki w swej ciężkiej przygodzie,
Żadnej pomocy nie najdzie.        20

Rimicius: D (177) De corvo aegrotante [H 208 Κόραξ νοσῶν]. St (104) D0 milvo infirmo et matre. C (70) O dwan supijch. — FE (8) O kani chorej. — Błażewski 3 Jako pościelesz, tak sie wyśpisz. O kruku z matką. — Minasowicz (67) Kaniuk chorujący.

56. Zbytku nie żądać.

Pies, wziąwszy mięso w paszczeki,
Brnął na onę stronę rzeki,
A gdy w wodzie swój cień uźrzał,
Psa innego tamo mnimał.
A tako się mu widziało,        5
Iżby miał mięsa niemało,
Myśląc, jakoby mu wyrwał,