Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/214

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


rym a o śmierci. — Niemirycz (37) Starzec (L l, 16 La mort et le bucheron). — EW 53 Starzec, wzywający Śmierci na swój ratunek. — Jakubowski 16 Śmierć i łupacz drew (L j. w.). — Górecki (I, 198) Smierć i staruszek.

29. Łakomy więcej traci.

Baba, kiedy nie widziała,
Lekarza do domu wezwała;
Małe myto z nim zmówiła,
Przeyo iż łakoma była.
Ale lekarz, gdy szedł do niej,        5
Zawżdy nieco wziął z domu jej;
A tako więc na ostatek
Wyniósł jej wszystek statek.
Baba, kiedy zdrowa była,
A po domu swym chodziła,        10
Temu sie jest dziwowała,
Iż w domu nic nie widziała.
Lekarzowi myta broniła.
Mieniąc, iżby zdrowa nie była:
„Bo nie widzę teraz niczego,        15
„Com miała wiele dobrego“.
Którzy sie w łakomstwo udadzą,
Nigdy sobie nie ugodzą,
Aleć na tym barzo tracą:
Chocia nie chcąc, drogo płacą.        20

Rimicius: D (164) De muliere et medico, [H 107 Γραῦς ϰαὶ ἰατρός; por. 107b Ἄλλως]. C (167) Baba a lĕkař. — FE (69) O niewieście z lekarzem. — Rej Figl. Baba, co ją oczy bolały. — EW 56 O kobiecie i o lekarzu. — Morawski (113) Szczur chory.