Strona:PL Buława Ernest - Krople czary.djvu/043

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Synowi Polski.
(Do I. Pr.)


Napotkanemu dzisiaj na życia rozdrożu
Daję dłoń bratnią — jutro rozstanie się ciało,
Obyśmy kiedyś czuli na śmiertelném łożu,
Że życie nasze marnie tutaj nieprzebrzmiało!...
Żeśmy we wszystkie bólów, rozpaczy godziny
Kochali Polskę czynem, jako wierne syny,
Kochali z tem namiętném, z tem żelazném trwaniem,
Miłością — która w części jest już zmartwychwstaniem!...





Córce Polski.
(Do H. S.)


Świat jest smętarzem uczuć i nadzieji,
W górze zwycięstwo! Lecz tu — walka niema,
Trzeba w pochodzie tym siły olbrzyma
Idąc samotnie, wśród losów zawieji!...
Idąc samotnie, sieroco wśród świata
O Polko! Pomnij, że masz we mnie brata —
Sierót braterstwo wiąże grzmot piorunów
Co bija w serce z jasnéj ręki Boga!
Syte ojczystych goryczą piołunów
Ale miłością mszczące zawiść wroga!...
Gdziekolwiek będziesz, Chrystus będzie z Tobą,
Bo on twe skronie otoczył żałobą,
O! bądź szczęśliwa!... takiéj cierń korony;
Ma lud na męki krzyżu wyniesiony!