Strona:PL Bronte - Villette.djvu/641

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    wieja śnieżna, czy nagły spadek temperatury, nie wymagają niczego poza biernym poddaniem się im, poza wystawieniem ubrania swojego i własnej osoby na doszczętne przemoknięcie, czy przemarznięcie. W zamian zmiatają ulewne deszcze i obmywają w oczach naszych jezdnie i chodniki ulic stołecznych, umożliwiając tym samym swobodne chodzenie po ich wygodnych wspaniałych flizach i brukach; powodują, niby czarami wschodnimi, skamienienie i zamarcie tętniącego życiem miasta; przeistaczają stolicę taką jak Villette w Tadmor chociażby. Niech więc deszcz leje jak z cebra, niech strumienie i potoki wody zalewają ulice — bylebym przed tym jeszcze pozbyła się tego koszyka z owocami.
    Nieznany zegar na nieznanej wieży (kościół Świętego Jana Chrzciciela był w tej chwili zbyt daleko ode mnie, abym mogła słyszeć bicie jego zegara) wybił trzeci kwadrans po piątej, kiedy wreszcie dotarłam do wskazanej mi przez Madame Beck ulicy i do domu przy niej, oznaczonego trzecim numerem. Nie była to właściwie ulica, wydawała się raczej częścią skweru; była cicha i pustynna; trawa wyrastała pomiędzy szerokimi płytami kamiennymi; domy były wysokie i sprawiały wrażenie bardzo starych — na tyłach ich widoczne były szeroko rozpostarte konary drzew, pozwalając domyślać się ogrodów w głębi. Tchnęło tu wszystko starożytnością, wszelki ruch handlowy zdawał się wymieciony stąd doszczętnie. Niegdyś byli posiadaczami domów tej dzielnicy ludzie bogaci, dostojność rodów miała tu ongi swoje siedziby. Ów kościół, którego ciemne, poczerniałe na wpół zmurszałe wieżyczki górowały nad skwerem, był dawniej czczoną i bogatą ongi świątynią Magów. Od dawna wszelako wielkość i bogactwo rozpostarły złocone swoje skrzydła i uleciały stąd, opuściwszy rodzime gniazda i pozostawiwszy je skazane na niedostatek, na chłód i pustkę, na kruszenie się i walenie w gruzy w przebiegu zim z powodu braku lokatorów, którym zależałoby na utrzymaniu domów w możliwie mieszkalnym stanie.
    Przechodząc na przełaj to opustoszałe miejsce, na któ-

    253