Strona:PL Boy - Antologia literatury francuskiej.djvu/309

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


winę, a, w gruncie rzeczy, mój błąd nie był niczem innem. Toteż, wspomnienie jego trapi mnie mniej z przyczyny samego złego, niż z przyczyny złego, którego, być może, stało się powodem. Wspomnienie to oddało mi tę usługę, iż zabezpieczyło mnie na całe życie od wszelkiego uczynku trącącego występkiem, a to przez owo straszliwe wrażenie, jakie mi zostało po jednej jedynej zbrodni, którą kiedykolwiek popełniłem. Zdaje mi się, iż mój wstręt do kłamstwa płynie w znacznej części z wyrzutu, iż mogłem się go dopuścić w równie niecnej postaci. Jeżeli to jest zbrodnia którą można odpokutować (a śmiem tak przypuszczać), to powinna mi być zmazana za tyle nieszczęść przygniatających schyłek mego życia, za czterdzieści lat prawości i honoru w trudnych okolicznościach. Biedna Maryjka znalazła w świecie tylu mścicieli, iż, mimo całego ogromu mej winy, nie lękam się, abym ciężar tego błędu miał z sobą ponieść do grobu. Oto, co miałem do powiedzenia w tym przedmiocie. Niechaj mi będzie wolno nie wracać doń więcej.



Z księgi IX.

Wspomnienia rozmaitych epok życia doprowadziły mnie do zastanowienia się nad punktem, do którego doszedłem. Znalazłem się już na schyłku wieku, wydany na łup bolesnej choroby i, jak mniemałem, przy końcu drogi życia, nie zakosztowawszy w całej pełni niemal żadnej z rozkoszy których serce moje było tak spragnione, nie dawszy ujścia żywym uczuciom których czułem w sobie zapasy, nie wysączywszy, nie uszczknąwszy bodaj tej upajającej rozkoszy, do której czułem się w duszy zdolnym i która, dla braku przedmiotu, tkwiła w niej ciągle zdławiona, nie mogąc wydzielić się inaczej jak tylko westchnieniem.