Strona:PL Boy - Antologia literatury francuskiej.djvu/252

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



DORANT: Chciałem, pod tem przebraniem, przyjrzeć się trochę twej pani, nim ją poślubię. Kiedym się tu udawał, ojciec mój zezwolił mi na tę próbę, a to co stąd wynikło wydaje mi się snem. Nienawidzę osoby, której miałem być mężem, a kocham jej służącą, która powinna była znaleźć we mnie jedynie nowego pana. Co począć teraz? Wstyd mi za twoją panią nazwać rzeczy po imieniu: wszelako ma ona tak mało smaku, iż zakochała się w moim służącym, i to do tego stopnia, że pójdzie za niego, jeśli jej pozwolą. Co począć teraz?

SYLWJA na stronie: Uff! był już wielki czas, aby to był Dorant...