Strona:PL Boy - Antologia literatury francuskiej.djvu/221

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z „LISTÓW PERSKICH“.[1]
LIST XLVIII.
USBEK DO RHEDIEGO,
w Wenecji.

Człowiek lubiący się kształcić nigdy nie jest bez zatrudnienia. Mimo że nie mam na głowie ważnej sprawy, zajęty jestem bezustanku. Życie schodzi mi na przyglądaniu się; wieczorem spisuję com widział, com zauważył w ciągu dnia. Wszystko mnie zajmuje, wszystko dziwi; jestem jak dziecko, którego narządy, jeszcze świeże, żywo uderza najdrobniejszy przedmiot.
Nie przypuszczałbyś tego może: otóż, trzeba ci wiedzieć, że spotykamy się z miłem przyjęciem w towarzystwach i we wszystkich warstwach społecznych. Sądzę, że wiele zawdzięczam żywości umysłu i wrodzonej wesołości Riki, które sprawiają, iż szuka nieustannie ludzi i wzajem pociąga ich ku sobie. Nasz cudzoziemski wygląd nie razi już nikogo; owszem, zyskujemy nawet na tem, kiedy, wbrew oczekiwaniu, okażemy się nie całkiem nieokrzesani: Francuzi bowiem nie wyobrażają sobie, aby nasz klimat mógł wydawać ludzi. Trzeba wszelako przyznać, warci są tego trudu aby ich wywieść z błędu.

Spędziłem kilka dni na wsi pod Paryżem, u pewnego zacnego człowieka, który rad widzi u siebie gości. Ma bardzo miłą żonę: przy wielkiej skromności posiada ona

  1. Montesquieu, Listy perskie, przełożył Boy, Gebethner i Wolff.