Strona:PL Boy - Antologia literatury francuskiej.djvu/016

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dobór ludzi, może swoje zadania spełniać skuteczniej niż sam dwór. A salon ten, to — kobieta.
Salony stają się filtrem czystości języka. W w. XVI język jest jak kipiący kocioł. Warzy się w nim niezliczona mnogość elementów, łaciny, greczyzny, włoskiego, hiszpańskiego, gwary ludowej, prowincjonalnej: z tego materjału każdy pisarz korzysta jak chce, każdy pisze innym językiem. Rabelais jest już od klasycznej francuszczyzny siedmnastego wieku bardziej może oddalony niż Rej od dzisiejszej polszczyzny; a i Montaigne nie jest dla Francuza bynajmniej łatwą lekturą. W XVII wieku zaczyna się i w krótkim czasie spełnia owo „klarowanie“ języka.
W poezji dokonał tego dzieła Malherbe (1555—1628). Z mnóstwa neologizmów językowych, które począł wiek XVI, uświęcił te, które język strawił, odrzucił te, których język nie chciał; stworzył tę nowoczesną strofę, w której poezja francuska aż nazbyt skłonna jest przybierać postać doskonale jasnej i harmonijnej retoryki. Mierny myślami prozaik Guez de Balzac (1597—1654), oraz Vaugelas (1585—1650) jako prawodawca gramatyki, dokonywają ustalenia klasycznego języka francuskiego. Patronują temu dziełu kobiety (które wydadzą w XVII w. parę wybitnych autorek), zwłaszcza słynny Pałac Rambouillet, zanim założona niebawem przez kardynała Richelieu Akademja francuska (1635) stanie się urzędowym stróżem czystości języka, którą to funkcję spełnia po dziś dzień. Tak więc, zmanierowane później i nielitościwie przez Moliera wyszydzone „Wykwintnisie“ (panna de Scudéry, autorka głośnych współczesnych powieści, przesyconych sztucznym sentymentalizmem) odegrały w literaturze