Strona:PL Bolesław Prus - To i owo.djvu/214

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czarnoksięstwa eliksiry te potrzebne ci są, weźmij je więc, a mnie wzamian daj monetę.
A odpowiadając mu, oszukany Wu-wang rzekł:
— Niech mądrość nie opuszcza warg twoich, niech szczęście towarzyszy mieczowi, a lekkość nóg niech nie opuszcza męstwa twojego! Łut chlorniku złota wart jest 12 rupij, a funt saletranu srebra 32 rupje: weźmij więc razem 266 rupij, a eliksiry zostaw.
I stało się jako rzekł.
Ya-o-tse wyszedł jak z raju, chociaż publiczny skarb okradł; do składu rzeczy mądrych i tajemnych wrócił, chociaż w ciemności wrzuconym być powinien. Spokojny przytem jest i szczęśliwy, sumienia się bowiem wyrzekł.
Ale biada mu! albowiem jest Ktoś, co zarówno nad lotem komara jak i nad kradzieżami mandarynów czuwa; ma tysiące oczów otwartych, przed któremi nic się nie skryje i tysiące rąk zbrojnych w miecze, przed których blaskiem drży tłum i mandaryni wołają: a — och!...