Strona:PL Bolesław Prus - To i owo.djvu/109

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W wagonie klasy I.

P. SĘDZIA. Apfu!... jakżem się znudził, a tu Władka nie widać! Pani dobrodziejka do Wiednia?
DAMA CHUDERLAWA. Nie, ja do Neapolu!... Czy pan do Wiednia?...
P. SĘDZIA. Nie, ja aż za Sandomierz, ale żegnam tu mego sąsiada, który ma jechać do Wiednia!
DAMA CHUDERLAWA. Na Boga!... wysiądź więc pan prędzej, bo już dali sygnał do odjazdu!
P. SĘDZIA (strwożony). Co? do odjazdu? Więc oni mnie mogą zawieźć do Wiednia?...
DAMA CHUDERLAWA. Ależ tak!... wysiadaj pan prędzej!...
P. SĘDZIA. Hola!... ludzie!... (pociąg rusza). Tpru! tpru! stój... stój... ja do Sandomierza!... ja nie chcę do Wiednia!...
ULICZNIK. Szczęśliwej podróży wielmożnemu panu!...
PAN SĘDZIA. O hultaju!... (pociąg znika).