Strona:PL Bolesław Prus - Szkice i obrazki 03.djvu/011

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Rozdział I

AUTOR DOKONYWA PRZEGLĄDU OSÓB, MOCNO WIERZĄC,
ŻE MU Z TEM BĘDZIE LEPIEJ.


Anielka jest piękną dziewczynką, a przytem ani ubogą, ani sierotą. Posiada wszelkie warunki szczęścia: ma rodziców, uczoną guwernantkę, własnego psa i — mieszka na wsi.
A wieś, szczególniej podczas lata, jest najstosowniejszem miejscem pobytu dla dzieci. Są one tam zdrowe, swobodne i lepiej bawią się niż w mieście.
Na obszarze kilkuset morgów spotykają wielką rozmaitość widoków, napawających wrażeniami prostemi i spokojnemi młode ich dusze. Tam niebo nie jest próżnią między domami, ale samoistnem sklepieniem, które dobry Bóg rozciągnął nad światem i oparł na falistem polu. Tam są łąki pachnące, przezroczyste i chłodne strumienie, w których pływa obfitość małych rybek. Łany jasnozielonych kłosów żyta kołysze wiatr jak niestrudzona niańka, śpiewając półgłosem: „aa... a!... aa... a!...“ — bawiąc ich ponsowemi makówkami i niebieskim chabrem.
Między łanami widać ścieżkę, po której idzie zwolna dziecię, odziane w szarą płachtę, z ciepłemi dwojaczkami dla ojca. Dalej gościniec, gdzie znudzony długim wypoczynkiem piasek niekiedy zrywa się w kłębach i udaje podróżnego, aby tumanić ludzi w polu. Dalej zagony ziemniaków, gdzie drzemie pierzchliwy zając. Szare płaty ugorów, na których pasą się zamyślone i strzygące uszami stada rogatego bydła, a da-