Strona:PL Bolesław Prus - Nowele, opowiadania 02.djvu/115

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


STRASZNA NOC.
I.
LIST DO PRZYJACIELA.

Pan Euzebjusz, młodzian szczupły, cichy i dziwnie rozważny, był rachmistrzem w jednem z biur prywatnych. Pracował w pokoiku niebieskim, przy jesionowem biurku, co stało pod oknem; przy innem zaś jesionowem biurku, co stało obok ściany, męczył się inny młody człowiek, usposobień bardzo zmiennych, niejaki pan January.
Panowie ci żyli ze sobą w przyjaźni. Schodzili się w niebieskim pokoju codzień o jedynastej, podawali sobie ręce i wieszali paletoty na dwu sąsiednich hakach. Potem Euzebjusz kładł kapelusz na swojem biurku, a January — gdzie się zdarzyło. Euzebjusz stawiał laskę w kącie pod oknem, a January w miejscu, którego nikt zgóry nie był w stanie oznaczyć. Euzebjusz wciągał na prawą rękę czarny kamlotowy rękawek i siadał do roboty, January zaś zapalał papierosa, wymyślał woźnemu, że podłoga nie zamieciona, ziewał, albo opowiadał historją swoich konkurów.
— Wiesz pan, żenię się!
— Wiem! — odparł Euzebjusz, pisząc.
— Ma pięćdziesiąt tysięcy rubli posagu.
— Skąd zaś?... Przecież miesiąc temu miała czterdzieści tysięcy rubli...
— Bo to już nie ta, tylko inna — kończył January.
— Aha!...