Strona:PL Bolesław Prus - Drobiazgi.djvu/219

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


gdzie tam... on nawet nie wie, jak wygląda ekscentryczność!... Jeżeli ci zaś mam teraz prawdę powiedzieć, to się moje panie całkiem, ale to całkiem do filozofji zniechęciły. No, ale co tam! napij się lampeczkę, jeżeli mnie kochasz, a na drugi raz nie rób z nami, jak Wilkoński z tym trębaczem, co to udawał Lucjana Bonapartego... Pamiętasz?
— Ależ panie, daję słowo uczciwego człowieka, że Czesław Klinowicz jest najrzeczywistszym doktorem filozofji i autorem wielu dzieł...
— Wierzę, domyślałem się tego na pierwszy rzut oka, ale co chcesz z kobietami? Dla nich człowiek bez powierzchowności, bez tego, co nazywają paszportem, nie znaczy nic. To tylko dla nas, głębiej patrzących na rzeczy, sam tytuł wystarcza!...