Strona:PL Bełza Władysław - Podarek dla grzecznych dzieci.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Mały podarek!... Lecz mi się zdawa,
Że w skromnéj dani wiosenne kwiatki,
Przyjmię Królowa Niebios Łaskawa,
Chętnem uczuciem najlepszéj Matki.
Poranny zwiastun chwili radosnéj,
Cieniem majowych trawek spowity,
Wonny, jak powiew rozkosznéj wiosny,
Barwny, jak czyste niebios błękity[1]
Fjołek, co uczuć skromnych obrazem,
Z bieluchnem kwieciem lilji zebrany,
Jakże się cudnie wydaje razem,
Onéj przeczystem tchnieniem owiany!
O! jak to miłe są owe bratki
Złączone z sobą w zgodzie niewinnéj!
Dziatwo! te drobne pól naszych kwiatki,
To wzór miłości waszéj rodzinnéj!


∗             ∗

Tych uczuć świętych w życia poranek,
Związujcie drobne kwiateczki!
Które wam dzisiaj na skromny wianek
Przynoszę, miłe dziateczki!






  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; brak kropki.