Strona:PL Bełza Władysław - Dla dzieci.djvu/162

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


III
Legenda


Przed wiekami, przed dawnemi,
Hen, po jasne mórz zwierciadło,
Na tej samej, polskiej ziemi,
Wielkie plemię się rozsiadło.

Był to naród nad narody!
Oh! jedyny dziś pod niebem...
Orał pługiem, sycił miody
I rad dzielił się swym chlebem.

Ziemię swoją macierzystą
Ponad wszystko kochał w świecie:
Sercem czystem, duszą czystą,
Jak swą matkę kocha dziecię.

To też ziemia ta najświętsza
Pełna była dlań ofiary:
Gdzie się wkopał do jej wnętrza,
Wszędzie skarbów miał bez miary..

Wszystko z Bożej wziął szczodroty,
I na roli i pod rolą:
Miał żelazo na brzeszczoty
I chleb własną krasił solą.