Strona:PL Bełza Władysław - Abecadlnik w wierszykach.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Abecadlnik page0023.jpg IEWOLNIK.




W wilgotnéj celi, po za kratami,
Siedzi niewolnik skuty w kajdany,
Twarz jego blada zrasza się łzami,
Wzrok próżno szuka ziemi kochanéj.
Zamknięto przed nim serca i wrota, —
Na ścianach wilgoć i pleśń zielona...
Ale on jednak przekleństw nie miota,
Ni jęku rzuci z hardego łona!
Lecz błogosławi Pana nad Pany,
Że mu dał cierpieć za kraj kochany!