Strona:PL Bełza Władysław - Abecadlnik w wierszykach.djvu/12

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    Abecadlnik page0012.jpg ZIADEK.




    Na dworze mroźno, szumi ulewa,
    Jakiś staruszek dąży do wioski;
    Srebrzyste włosy wiatr mu rozwiewa,
    W ustach brzmi piosnka do Matki Boskiéj.
    Może on głodny, spragniony może?
    Wynieś mu chleba, daj kubek wody!
    Błogosławieństwo za to ci Boże
    Starzec uprosi — druhu mój młody!
    Bo najszczytniejszą cnotą na ziemi,
    Jest zlitowanie się nad biednemi!