Strona:PL Barrie - Przygody Piotrusia Pana.djvu/090

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ciągną na bal ze wszystkich stron. Mężowie obejmują czule swoje żony, a kawalerowie ustrojeni w mundury niosą treny dam. Przed orszakiem biegną pachołcy z pochodniami, zrobionemi z gałązek żórawinek. To są latarki elfów. Najpierw damy udają się do garderoby, gdzie zrzucają zasłony i zarzutki, a wdziewają śliczne trzewiczki srebrne. Wszystkie kwiaty rosnące wzdłuż Aleji dzidziusiów wychylają główki, stają na palcach i przyglądają się z zachwytem orszakowi zaproszonych; nie posiadają się też z radości jeżeli mogą której z dam pożyczyć szpilki do spięcia oberwanej falbanki. Na najwyższem wzniesieniu siedzi królowa elfów, a za jej tronem stoi Wielki kanclerz, ze „stałością męską“ w ręku, z której zdmuchuje godzinę, ile razy jej Wysokość zapytać o nią raczy.
Obrusy zmieniają się zależnie od pory roku. W maju utkane są z kwiatów kasztana. Tkaninę tą robi się w następujący sposób: Dwadzieścia elfów strząsa najpierw kwiaty z drzewa, a gdy ziemia pokryje się niemi, jak śniegiem, zbiegają się pokojówki i dopóty kręcą się w kółko z rozpostartemi sukienkami, póki płatki kwietne nie rozłożą się na ziemi w kształcie obrusa.
Elfy mają trzy rodzaje wina, który piją w trzech