Strona:PL Barrie - Przygody Piotrusia Pana.djvu/078

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


żyć bez dzieci. Tylko, że w dzień trudno je zobaczyć, bo przebywają bądź pod ziemią, bądź na trawnikach i klombach odgrodzonych słupkami z drutem albo siatką drucianą. A także i dlatego, że w dzień są bardzo chytre i przebiegłe, a co najzabawniejsze, że „po dzwonku“ nie są już ani trochę chytre, ani przebiegłe.
Kiedy byliście ptaszkami, znaliście się z elfami, doskonale a nawet później już jako niemowlęta niejedno jeszcze pamiętaliście z czasów, kiedyście przebywali wśród nich. Nie mogę odżałować, że takie maleństwa w powijakach nie umieją pisać, bo w miarę jak podrastają, zapominają wszystko, tak, że ja sam znałem dzieci, które mnie zapewniały, że nigdy nie widziały elfa. A ręczę, że w chwili kiedy to mówiły, tuż przed niemi uwijało się mnóstwo elfów. Ale cóż z tego, kiedy tak trudno je poznać, bo ci mali figlarze zawsze udają, że są czemś innem, niż elfami. Najczęściej przebierają się za kwiaty, bo dwór królewski mieści się w Kotlinie elfów i wzdłuż Aleji dzidziusiów, gdzie rośnie ich najwięcej. Suknie elfów robione są na wzór kwiatów — mody ich zmieniają się odpowiednio do pory ich kwitnienia. W czasie kwitnienia lilij przeważa w ich strojach barwa biała, w porze dzwonków — różowa i błękitna. Nie-