Strona:PL Barrie - Przygody Piotrusia Pana.djvu/076

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nieraz panowie, wracający późną nocą do domu, drukują w gazetach, że słyszeli słowika śpiewającego w Parku leśnym. Poczciwcy nie domyślają się nawet, że to, co biorą za śpiew słowika, jest muzyką Piotrusia Pana. Tylko — tylko Piotruś Pan nie miał matki... Prawda, ale sami powiedzcie, czy mu ta matka była bardzo potrzebna? A zresztą skoro się tak bardzo tem martwicie, to powiem wam, że Piotruś Pan wrócił do niej. A pomogły mu w tem elfy.


Piotruś Pan p0076.png