Strona:PL Ballady, Legendy itp.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Gdzie się lud ten garnie?
Ku starcowi garnie,
Ku zielonej lipie,
A dukaty złote
Do czapki mu sypie.

Wciąż nowe i nowe
Dary przybywają.
Radośnie wciąż grają
Skrzypki jaworowe.
Z ich nutą pielgrzymów
W dal pieśni się niosą.
Jak pieśni skowronków
Z porankową rosą.

Już się napełniły
Złotem całe wory.
Ze dwa z tego złota
Zbudowałby dwory,

A jeszczeby ulać
Dzwony trzy się dały,
Coby na modlitwę
Naród zwoływały.

Idzie orszak jeden.
Dąży za nim wtóry.
Aż drży cała ziemia,
Aż się trzęsą góry.