Przejdź do zawartości

Strona:PL Arystofanes - Lysistrata.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

czynami i słowami zasłuży się ludowi ateńskiemu i płci słabej. Wznieśmy modły do niebios! Io Poean! Io Puean!

(Podnoszą ręce do góry).
kleonice (zwracając się nieco do świątyni).

Oby Bogowie i Boginie wysłuchały naszych modłów! Apollinie, złotego światła panie, odkupicielu moralnego upadku, rozlej twą jasność na to zebranie. Apollinie o złotej lirze, co królujesz w świętym Delos, niech zapanuje między nami harmonia, której bóstwem jesteś.

mirina (zwrócona nieco do świątyni).

A ty córo wszechpotężnego Zeusa i pięknej Leto, bogini czystego światła, królowo lasów, którą pod tylu czcimy nazwami, Ty nieskalana miłością, Ty najczystsza z dziewic i najpiękniejsza, Artemido! Poskrom w nas żądzę, zgubną doradczynię, albo niech ją zdusi wstyd, jak niegdyś psy pożarły zbyt ciekawego śmiałka Akteona.

praxagora (zwrócona do Publiczności).

Niezwyciężona Pallas! Dziewico o lazurowych oczach, ze złotą w dłoni lancą, (wskazując miasto) opiekunko dostojnego grodu, niepokalana, coś wyskoczyła z głowy Boga Bogów, boski rozumie, nie bądź głuchą na nasze wezwanie, wstąp w nas (zwracając się do Lysistraty) i niech mądrość przewodniczy zebraniu szlachetnych matron ateńskich!

lampito.

Uciszcie się i słuchajcie. Zgromadzenie kobiet zebrało się, aby obmyśleć sposób zakończenia wojny,