Strona:PL Antoni Malczewski, jego żywot i pisma.djvu/024

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


napomknął, rozwinął wkrótce Mochnaki. Przedewszystkiem należało przywrócić cześć zmarłemu, i pomścić niejako wyrządzoną mu krzywdę. Ztąd wszystkie ich myśli krążą przy stronie dobrej, przy zaletach tej powieści. Wszystko, cokolwiek najtrafniejszego w tej mierze powiedziano, co częścią wsiąkło już w zdanie ogółu, lub dotąd w pismach czasowych obiega, spowodowali lub rozjaśnili ci dwaj pisarze.
Z początkiem roku 1833 dwa nakłady Marii jednocześnie we Lwowie przedsięwzięte wskazały jak wielka jest jej między czytającymi potrzeba. Przy jednem z tych wydań pokazała się po raz pierwszy wiadomość o życiu Malczewskiego. Kilka szczegółowych uwag nad powieścią, napomykają o stronie dotąd nietkniętej. Z jej rozpowszechnieniem obejrzano ją wszechstronnie, a równoczesne przekłady na język niemiecki i francuski ztwierdziły sposobem niewątpliwym jej wartość, i są najwymowniejszą pochwałą jej twórcy. Szczególniej piękny jest wstęp francuskiego tłumacza p. Clémence Robert w którym mówi o Marii i Zamku kaniowskim. Wydał on razem obie te powieści pod napisem »Les Ukrainiennes“ z objaśnieniami stosownemi dla cudzoziemców.
Niemałą zasługę położyli wydawcy powszechnego