Strona:PL Antoni Lange - Rozmyślania.djvu/130

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XV   Jezioro


O czyste, przeźroczyste, o srebrzyste wody!
Kryształem w mej pamięci cud się wasz promieni.
Pomnę w borach Płużyńskich gromady jeleni —
I na falach spokojnych rybacze niewody.

Pomnę słońca ognisto-purpurowe wschody
I dzwony miast, drzemiących w głębi tych strumieni
I tanem kołujące pośród trzcin zieleni
W srebrnym księżyca blasku syren korowody.

Pomnę krzyk — pomnę echo — pomnę Świtezianki
Białą chatę u brzegu; pomnę śpiew jej dźwięczny,
Który dzwonił po falach w poświacie miesięcznej.

A nad te krzyki — widma — szumy — kołysanki
Ducha pomnę, co krąży tam wieczyście żywy —
Litewskiej pieśni wieszczy duch...