Strona:PL Antoni Lange - Rozmyślania.djvu/046

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XXV


Im dalej płynę w świata gwar
Tem więcej w sobie się zamykam —
I w świecie własnych żyję mar
I dla człowieczych mar zanikam.

I jak jedwabnik z własnych żył
Wysnuwam siatkę coraz gęstszą —
I nią osnuty mijam pył,
W którym człowiecze ule chrzęszczą.

I nią osnuty płynę w dal —
Jakby po drugiej stronie ziemi —
I nic mi ziemi tej nie żal,
Lecz żal, żem jeszcze tu z obcemi.