Strona:PL Antoni Kucharczyk - Wiersze, piosnki z naszej wioski.djvu/121

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


SZCZĘŚĆ BOŻE!


Na rannem niebie palą się zorze,
A mój Jasinek już w polu orze.
Żebym ja była słonkiem złoconem,
Jużbym świeciła nad tym zagonem,
Co Jasio zorał przed wschodem słonka.
Gdybym się mogła zmienić w skowroka,
Jużbym śpiewała ponad te łany,
Na których orze mój Jaś kochany.
Słonko, skowronek śpią — Jaś mój orze,
Pójdę i powiem: »Jasiu, szczęść Boże!«
Dam mu gębusi raz, dwa — nie więcej!
Trzy, dość? nie, mało, choć sto tysięcy.