Strona:PL Antoni Kucharczyk - Wiersze, piosnki z naszej wioski.djvu/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


WIETRZYK.


Wionął wietrzyk łagodny z cienistej dąbrowy,
Chłodząc potem oblane u żniwiarzów lica,
Zachrzęściła kłosami dojrzała pszenica,
Której jeszcze nie podciął sierp krzywy, stalowy.

Powiał, rozwiał na głowie dziewczęcia włos płowy,
Które żęło na przodzie, jako przodownica,
Jakby wiosna urodna, jakby anielica,
Oczka czarne, liczka z róż, czar ust koralowych.

Powiał, dzwoni pszenicznych kłosów złota fala,
Dzwoni w sierpy gromada żniwiarzów niemała,
Ja ostatni za nimi, zdala od niej, zdala...

A dziewczyna na przodzie coś cicho śpiewała.
Wionął wietrzyk, niosąc mi z jej ustek korala
Słówka piosnki: »Ach powróć, jam ciebie kochała!«