Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/313

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Krzep, umacniaj, wielki Boże,
Ród nasz sławny, ród nasz miły,
Przeciw wrogom dodaj siły,
By zwycięzko toczył bój.
Tego dnia niech błysną zorze,
Gdy już będzie tylko swój.
Krzep, umacniaj, wielki Boże.
Naród ten na każdy bój.

Boże, popraw twoich dzieci
Dolę dotąd niewesołą,
Przeciwników pogrzeb w koło,
Przyjaciołom daruj moc,
Niech i nam Twe słonko świeci
I rozproszy długą noc.
Boże, osłoń twoje dzieci,
Naszę dolę, naszę moc.

Boże, dusz lodowe pęta
Niech rozkruszą Twoje dłonie,
Niechaj każde serce płonie,
W każdem oku błyszczy żar;
Niech narodu sprawa święta
W dusze dziwny leje czar.
Boże, skrusz lodowe pęta,
W sercach święty rozpal żar.