Strona:PL Alfred de Musset - Poezye (tłum. Londyński).pdf/143

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    Harmonio! Córko bólów i dolegliwości!
    Mowo, którą wynalazł geniusz dla miłości,
    My cię z Ilalii mamy, a ona od Boga!
    O słodka mowo serca, gdzie zmieniona w ciało
    Myśl, to dziewczę lękliwę, gdy mu obca trwoga,
    Nie zdejmując zasłony, przechadza się śmiało! —
    Któż wie, co dziecko mówić i co słyszéć może
    W twoich bozkich westchnieniach, zrodzonych w przestworze,
    Smutnych jak jego serce, słodkich jak głos jego?
    Promień oka, łzę jedną ciekawi spostrzegą,
    Reszta jest tajemnicą dla natrętnej tłuszczy,
    Równie jak głębia morza, nocy, leśnéj puszczy!

    Patrzyłem się na Łucyę. Marzący i sami,
    Śledziliśmy wraz z echem za piosnki dźwiękami.
    Wsparła na mém ramieniu swą główkę znużoną.
    Byłażeś w sercu wtedy drugą Desdemoną,
    Biedne dziecię? Płakałaś!... Mogłem bez twéj skargi
    Na przepiękne usteczka kłaść płonące wargi.
    Pocałunek był lekiem dla cierpień i trwogi.
    Taką cię całowałem zimną i zmienioną,
    Gdy cię po dwóch miesiącach do grobu złożono.
    Tak niewinny i czysty, zwiądłeś, kwiatku drogi.
    Twa śmierć, tak jak twe życie, był to uśmiech błogi,
    I taką cię w kolebce Bogu zaniesiono.

    ....................

    O słodka tajemnico niewinności, cnoty,
    O marzenia miłosne, śmiechy i szczebioty!
    Uroku, co napawasz nas czuciem tak błogiém,
    Że aż się Faust zawahał przed swej Grätchen[1] progiém!
    O rozkosze dni pierwszych! co się z wami stało?...
    Pokój twéj duszy, dziecko! i twojéj pamięci!
    Żegnaj!... Na klawikordzie już swą rączką białą
    Grać nie będziesz, choć letnia, cicha noc cię nęci...


    1. Przypis własny Wikiźródeł Winno być Gretchen – błąd tłumacza.