Strona:PL Alexander Kraushar - Pieśni Heinego.djvu/285

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I wzdychałem, losy kląłem...
Wtém, gdy mnie miłość opada,
Rękę nieznacznie wsunąłem
W kieszeń mojego sąsiada...

Wzięto mnie zdradnie samotrzeć...
Wszystko skończyło się sprzeczką,
Żem łzy miłości chciał otrzeć
Sąsiada swego chusteczką...

Ach! wszystko się zapomina
Gdy życie zdjęte żałobą...
Przyszedł więc cień Rinaldina
I duszę moją wziął z sobą...

Wybuchła śmiechem tłuszcza grobowa,
Wtém wyszedł trzeci i rzekł te słowa:

„Śmieli się ze mnie widzowie
„We teatrze — marzeń mych snach,
„Gdym wołał z czuciem: „Bogowie!“
„Lub słodko wzdychałem: „Ach!“